Kodym Bóg, kiedyś podpisal mi sie na plakacie Adolf Hitler
nie wiem co on ma z głową ; ]
a tak pozatym:
Przychodzi kolega do Kartezjusza, drzwi otwiera jego matka:
- Czy jest Kartezjusz? - pyta.
- Chwileczkę - matka oddala się wgłąb mieszkania, po chwili wraca i mówi:
- Jest, bo myśli.

a tak pozatym:
Przychodzi kolega do Kartezjusza, drzwi otwiera jego matka:
- Czy jest Kartezjusz? - pyta.
- Chwileczkę - matka oddala się wgłąb mieszkania, po chwili wraca i mówi:
- Jest, bo myśli.